Nie chcę nawet opowiadać,co się przydarzyło nad rzeką.Nie,to nie była ,,mokra i zimna kąpiel" a raczej kłótnia pomiędzy jakąś dziwną wilczycą.Poszedłem nad rzekę,napiłem się wody,wróciłem do statku i zasnąłem.Nira spała w innej części statku.Następnego wieczoru podbiegłem pod rzekę.Napiłem się.Spotkałem jakąś wilczycę.Nie zwracałem na niej uwagi,bo mnie nie ciekawiło,czemu ma ona taki brudny pysk.Wskoczyła do rzeki,umyła mordkę i znowu podeszła jakaś wilczyca podobna do kobiety...I zaczęła atakować tą wilczycę,która właśnie myła sobie pysk.
-Zostaw ją,wilczyco-kobieto!
-Osz ty!Nie jestem człowiekiem!
Ta wilczyca atakująca była watahy Jasnej Królowej.Po chwili złapałem pyskiem za ogon tą wilczycę,która była atakowana przez drugą.Po chwili nadbiegły siostry-Nira i Evilan.Podbiegła Karika i kilka innych wilczyc.Ja ugryzłem wilczycę,która atakowała inną.Ugryzłem ją w ogon.Ta wilczyca zachowywała się nienaturalnie-to chyba wilkołak.Ale to nie możliwe,żeby w naszym świecie były ludzie.Wilczyco-kobieta patrząc na Karikę,rzekła:
-Cóż moja panno,twój czas życia się skończył!
Rzuciłem się na nią i ugryzłem w szyję,ale ona wstała...Na dwóch łapach.Dręczyło mnie pytanie-człowiek,wilk czy wilkołak?
Potem Karika starała się ją wykończyć.Po chwili podbiegł jakiś wilk.
( wilk )-Jak wam się udało ją schwytać?
( ja )-Cóż...Pokazujemy jej,gdzie jest jej miejsce.
( Karika ) -Wykończcie ją.
( Evilan ) - Śmiało!Zobaczmy,co się dzieje z tą nie wiem,kim ona jest,ale najprawdopodobniej gatunek wilkołaka...
( ja ) -Staje na dwóch łapach!Po raz drugi!
( Nira ) -Ta kobita to nie wilk...
Po kilku godzinach zmęczona kobitka padła na ziemię.Bez życia.
( wilk ) - To nie była wilczyca.Zachowywała się ,,nie po naszemu ".
( wilczyca,która była atakowana przez tą kobitę ) - Ale się wystraszyłam,ale daliśmy jej śmiertelną nauczkę!
( Karika ) -Nie wracajmy do tego tematu.
Na oko była 21:3O.Była noc.Potem wszyscy wrócili do swoich domów i zasnęli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz