No więc wstałam rano .Całkiem wcześnie . Nira powiedziała bym zająła się porządkami . We wraku było całkiem czysto . Jakby ktoś sprzątał .Nira coś tam mówiła zeby przenieść jakiśtam dywan do głównej części statku . Dywan był całkiem spory . Po za tym musiałam go wytrzepać ( dywan bierze się na ścianę i zaczyna specjalnym użądzeniem szorować ( tylko w naszym świecie!) ) Gdy go ''umyłam'' Wyglądał jak nowy . Niemiałam rąk by otworzyć drzwi więc zaczęłam pukać ,otworzył mi Stefan .
-.A to tak,żeby było lepiej -zaśmiałam się . Stefan pomógł mi rozłożyć dywan . Potem musiałam sprzątać ich wrak . Powiem , że jest całkiem spory . Gdy weszłam do jaskini Nira przyszła za mną .
- Dobra robota .-powiedziała -jutro będzie ciężej .
Dzisiejszej nocy znowu strażnicy rozmawiali, ale byłam tak wykończona że nic nie słyszałam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz