Właśnie dołonczyłam do stada.Zostałam strażniczką jakieś wilczycy.Miała na ręku znak watahy czarnego słońca więc pewnie nie jest z tąd ,a po znamieniu wygląda na to że jest z rodziny przywódców tak jak ja.Podobno ja mam być przywódczynią po Nirze ale ,to jeszcze nie jest pewne.
Nira wprowadziła mnie do kręgu strażników i zapoznała mnie z resztą.Oraz powiedziała o więźniu. Miała na imię Karika i była przywódczynią watahy czarnego słońca pewnie stąd te nietypowe kolory.Stałam tak nudząć sie aż do nocy wdety inne wilki przejły wartę.
Następnego dnia postanowiłam do niej zagadać.Stałam troche aż nikt już nie zwracał na nic i na nikogo uwagi.
-Hej, jestem Evilan-powiedziałam
-A ja Karika-odpowiedziała smutna
Dziwiło mnie to co ona tu robi.
-Skąd tu sie wzięłaś?
-Musiałam to zrobić.Dla stada, rodziny!
Odwróciłam sie i nadal stałam na warcie.Czasem jakiś ptak przeleciał ,ale i tak nic sie nie działo gdy nagle zaczeli dzwonić na alarm.Zapytałam sie co sie stało,a jakiś wilk powiedział żebym była w pełnej gotowości bo nie wiadomo co sie stanie, a rolą straży jest bronić watahy i pilnować więźniów.
Stanęłam w pełnej gotowości i zaczełam nasłuchiwać co sie dzieje.Nie umiałam niczego odróżnić.Nagle w krzakach ukazało sie wielkie stado białych wilków .Pomyśłałam ,że to wataha Kariki ,ale sie myliłam.
Spytałam sie wilka kim oni są ,a on
-To wataha Białej Królowej
-Czyli chyba przyjazna?-zapytałam
-Nie, to największa i najgroźniejsza wataha naszego świata.
-Czyli jesteśmy zagrożeni i mamy dawać z siebie wszystko?!!!-powiedziałam z pewnym pośpiechem
-tak
Patrzyliśmy na wrogów,a oni na nas.Strasznie się spiełam i zawyłam.Moja wataha zaczęła warczeć więc ja też. Nira właśnie przyszła i zaczeła pogawendke z przywódczynią tamtej watahy
-Kogo my tu widzimy,o Samiko.Bardzo miło mi tu cie goscić. . . ATAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!-Powiedziała najpierw spokojnie ,ale potem z całej siły ,że aż ja sie przeraziłam.
Zaczeliśmy walke .Ja na początku trzymłam sie z tyłu ,ale niestety ktoś ugryzł mnie za ogon.To była jakaś wilczyca .Walczyliśmy i skończyliśmy ostatni .Właśnie sie podniosła gdy złapałam ją za szyje i ugryzłam.ZABIŁAM JĄ.Niemogłam w to uwieżyć.Inni muwili ,że to była najlepsza wilczyca z watahy Białej Królowej.I że jedyna zabiłam kogoś w tej walce.Było już późno więc położylam sie spać.
__________________________________________________________________________________
Mam nadzieje że sie spodobało .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz