Jacy strażnicy?-myślałem kiedy słyszałem rozmowę.W końcu,jednak znudziło mi się i wróciłem do wraku statku.Było czysto niż rano.Domyśliłem się,że to Karika posprzątała tutaj.Ale niej nie było i Niry też.
Pewnie poszły do jaskini-pomyślałem i poszedłem do rzeki,aby się napić.
Zobaczyłem tam jakiegoś szczeniaczka.Nagle wpadł do rzeki i wołał rozpaczliwie "pomoccccy!!!!" Szybko wszedłem do rzeki i go uratowałem i zaniosłem do jaskini.Napiłem się i wróciłem do wraku.Kiedy wszedłem zobaczyłem Nirę i Ewilan.
-Gdzie Karika?-Spytałem.
-W swojej jaskini,odpoczywa-od powiedziała Nira -A dlaczego jesteś mokry?
-Bo wskoczyłem do rzeki i uratowałem szczeniaka-od powiedziałem wytrzepując się. Kiedy się wytrzepałem,poszedłem na mały spacer po lesie.Wróciłem po godzinie do wraku i zobaczyłem Nirę,która już zasypiała na naszym legowisku .Widząc ją uśmiechnąłem się. Zmęczony po całym dniu przytuliłem ją i zasnąłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz