Dziś obudziłem się bardzo wcześnie. Na oko była 5:40
Pewnie Karika już wstała-pomyślałem i wstałem z legowiska.
Po kilku minutach przyszła Karika .
Wtedy obudziła się Nira.Niestety wstając zaczepiła się o hak leżący na podłodze i wylądowała w moich ramionach .
- Nic ci nie jest?-Spytałem przerażony
- Niewiem,ale boli mnie noga-odpowiedziała.
Szybko zanieśliśmy ją do ''lecznika",a ona mówiła,że to nic poważnego. Jednak Nira nie może się przemęczać .Potem wróciliśmy i zajęliśmy się Nirą. Jednak Karika jakby nie chciała tego robić . No tak . Przecież jest naszą służacą . Gdy poszła położyłem Nire na legowisko . Przytuliła się do mnie i zasnąłem w jej objąciach .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz