wtorek, 31 maja 2011
Rozdział 4: Evilan i magiczne źródło
Kiedy się obudziłem,zrozumiałem,że przysnąłem.Poszedłem nad rzekę,gdzie była Ewilan.Stefan te źródło jest magiczne!-krzyknęła.Kiedy zaczęłam pić,było o smaku cytryny,a przecież wczoraj było bez smaku-powiedziała.To działanie księgi zaklęć!-powiedziałem.Wczoraj Katrin chciała pożyczyć odemnie księgę zaklęć.Pewnie wczoraj zaczarowala rzekę-wyjaśniłem.A co się stało z Nirą?Cały czas nie wychodzi!-Mówiiła. Yyyy...yyyy...zapytaj się Kariki.Ona wie,co jej się stało,ale dzisiaj rano zahaczyła się o jakiś hak-odpowiedziałem.Czy moge wejść do twojego statku-spytała.Właściwie Karika jest już w swojej jaskini - odpowiedziałem.Ale nie budź Niry,bo ona odpoczywa-dokończyłem.No więc idę do Kariki pa!-zawołała.Pa!-powiedziałem na pożegnanie i napiłem się wody z magicznego źródła.Było pyszne.Potem zmęczony wrócilem do wraku i przysnąłęm trochę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Jedno życie jeden cel jedno słówko kocham cię
OdpowiedzUsuń( Twoje opowieści xD )